Menu

Tenis z najwyższej półki

Komentarze dotyczące tenisa ziemnego

WTA Championships - Walczyły jak o życie…

tojarek

Angelique Kerber i Wiktoria Azarenka w rozgrywkach zamykających sezon zafundowały kibicom maksymalną porcję emocji. Od dawna oglądam pojedynki tenisowe, ale przyznam, że tak zaciętego meczu w tenisie kobiecym dawno nie widziałem.
Od początku meczu obie tenisistki prowadziły zaciętą ofensywną walkę „na wyniszczenie”, zupełnie nie dbając o zdrowie, o ewentualną utratę sił. Bardzo podobała mi się gra Angeliki, która zupełnie bez respektu i z dobrym skutkiem wyprzedzała ataki Azarenki.
W pierwszym secie Niemka polskiego pochodzenia wyraźnie była lepsza od przeciwniczki. Białorusinka była w niemałych opałach. Miny w jej obozie były niewesołe.
Angelika wygrała tiebreaka pierwszego seta w najlepszym stylu. Widownia zebrana w hali nagradzała jej grę owacją na stojąco.
W drugim secie gra nieco siadła, ale był to ciągle tenis na bardzo wysokim poziomie. I w tym secie Angelika rządziła na korcie. Miała nawet dwie piłki meczowe, ale niestety był problem z graniem ważnych piłek. Doświadczenie Azarenki wzięło górę. Białorusinka wykonała rzecz prawie niewykonalną, obroniła piłki meczowe, doprowadziła do tiebreaka i wygrała drugiego seta.
W trzecim secie obie zawodniczki były już trochę zmęczone. Walka może nie była tak intensywna, ale i w tym secie nie brakowało nadzwyczajnych zagrań. Pokrzepiona ucieczką znad przepaści Azarenka grała w trzecim secie dość pewnie i ostatecznie wygrała mecz wynikiem 6:7(11), 7:6(2), 6:4.

Wszyscy, którzy oglądali ten mecz mogą potwierdzić, że Angelika Kerber jest obecnie jedną z najlepszych tenisistek na świecie. Jedynym jej mankamentem jest granie ważnych piłek. Wydaje mi się, że to nie jest wielki problem, na pewno szybko się z nim upora.
Ten mecz oglądałem z dużą satysfakcją, na pewno pozostanie na długo w mojej pamięci.

© Tenis z najwyższej półki
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci